Jak kupujący „czytają” mieszkanie – perspektywa psychologiczna i rynkowa
Pierwsze 30 sekund wizyty – co naprawdę widzi kupujący
Większość decyzji o tym, czy mieszkanie „ma potencjał”, zapada w ciągu pierwszych kilkudziesięciu sekund. Kupujący wchodzi, robi dwa, trzy kroki i błyskawicznie skanuje kilka elementów: zapach, ilość światła, ogólny porządek i wrażenie przestrzeni. Metraż czy rozkład pokoi poznaje dopiero później, ale pierwsze wrażenie jest jak filtr, przez który interpretuje wszystko, co zobaczy dalej.
Na wejściu szczególnie ważne są: korytarz, widok na salon oraz to, jak prezentują się podłogi i ściany. Jeśli już w przedpokoju czuć stęchliznę, dym papierosowy albo widać obdrapaną ścianę i stertę butów, kupujący podświadomie przygotowuje się na „zaniedbaną nieruchomość”. Z kolei jasny, uporządkowany przedpokój
